23.10.2011 19:25
Wszystko ładnie i prosto
Tak jak ostatnio pisałem, że byłem na kursach kat A i B.
Nawiązując do tego najpierw zdawałem kategorię B, pierwsze podejście wymuszenie podczas zmiany pasa ruchu... Drugie podejście tydzien później i juz wynik pozytywny, więc zapisałem sie w tym momencie na kat A ktory miał być 8 dni później więc wyjeździłem ostatnie 4h z kursu.
Dzień egzaminu wchodze do poczekalni czekam aż zostane wyczytany w tym momencie słyszę jak wyczytują kogoś na kat A, więc patrzę co on będzie robić, ku mojemu ździwieniu widzę Yamahe YBR250 pierwsza myśl "chwila ku**a u mnie była Honda CBF250"... Patrzę dalej... zaczyna 8-mke, górka, zatrzymanie w miejscu i w tym momencie mnie wyczytali, przestaję patrzeć i idę pod wiatę.
Widze mojego egzaminatora pana Jasz***ra słyszałem że jest bardzo ostry... Więc ide z nim do garażu kamizelka, zapięcie kasku, połączenie kask-egzaminator, sprawdzenie 2 elementów kierunki prawy-lewy, sygnał dźwiękowy plus łańcuch. Wszystko ok, teraz czas przygotować się do jazdy lusterka, sprawdzenie świateł ok. Teraz plac slalom, 8-mka, górka, zatrzymanie w miejscu, hamowanie awaryjne wszystko dobrze ruszam na miasto wszystko idzie z górki przynajmniej tak mi się wydaje... Wracam do WORD'u gasze maszynę wprowadzam do garażu, jestem proszony do auta aby omowić egzamin. Egzaminator mowi że przekroczyłem prędkość na moście kamiennym na ulicy Chopina i w tym momencie sobie przypomniałem że tam jest ograniczenie do 30km/h... Pomimo tego jednego błedu wynik pozytywny ucieszony wychodze z WORD'u.
Tydzien temu odebrałem obrazek... Kumpel miał na sprzedaż GS500 to wziąłem najpierw jazda próbna wszystko ok. Teraz jestem dumnym posiadaczem prawa kat A oraz GS500 :)
Więc Panie i Panowie LWG :)
Archiwum
Kategorie
- Na wesoło (656)
- Ogólne (151)
- Ogólne (5)
- Ogólne (3)
- Wszystko inne (25)
- Wszystko inne (4)